Kochana Lorko!
Przeszłam dość ciężką, parę tygodni trwającą chorobę, której treścią było osłabienie zupełne muskułu sercowego, tak że mi bardzo trudno było oddychać i poruszać się. Wtedy to otrzymałam Twój list, na który zaraz nie mogłam odpisać, leżąc w łóżku. Teraz zażywam strofantum, ale wróciłam do sił i chciałabym więcej coś wiedzieć.
Czemu nie piszesz? Żyjecie tam przecież bliżej zajmujących cały cywilizowany świat wydarzeń. Chciałabym zobaczyć się z Jankiem, z Tobą. Czy trzeba? Pisz, adresuj jeszcze tu: Monachium, Hotel Kronprinz.
Ściskam.
M