Zosieńko! Odpisz zaraz dwa słowa. Czy można przesłać do Torunia rękopis wiersza, który się nie kwalifikuje, aby go posłać wprost do redakcji jako należący do konkursu - i czy możesz być na - najdalej 20 maja, po czym przepisać i być w Warsz[awie] przed 1 czerwca. Wszystkie koszta najchętniej poniosę. Jeśli wcześniej - mogłaby przepisać Lora, gdybyś jej zawiozła, odebrawszy. Pokwitowanie z terminu oddania trzeba wziąć, no i, rzecz prosta, zachować wszelką, ale to zupełną dyskrecję, bo wszak wiesz,
ze w konkursie o to głównie chodzi, żeby nie pomagać losowi.
Zosieńko droga, chcę Ci kupić fularu na sukienkę, na Twoje imieniny. Ale nie wiem, czy zdążę, właśnie z powodu tych terminów; bo i to weź na uwagę, że przy kuracji pisać - ciężka i męcząca rzecz. Więc może choć później nieco. Pamiętaj, że na Twojej głowie będzie, żeby nie uchybić formalnościom czasu i innym do tego konkursu przywiązanym. Słabą nadzieję mam. Gdybym posłała wprost, wszyscy wiedzieliby, że to ode mnie, a naturalnie, że tego nie chcę - bo cóż by to była za konkursowa praca. Czekam Twego listu. Całuję Was oboje najserdeczniej.
M.K