Listy z roku 1899

Do Zofii Królikowskiej
Wiedeń, 21.02.1899
Rps BUW nr 1425

Moja droga Zośko!
Cóż Ty tak dawno nie piszesz i nie piszesz? Czy aby nie choroba jaka znów Was nawiedziła? Niespokojna jestem tym bardziej, ze i Lora nic mi o Was nie pisze w ostatnim liście. Należy mi się mnóstwo wiadomości: jak się macie (to najpierwsze!). Jak się urządziłaś z lekcjami i w domu, ze służącą, jak Bolek znosi Cebulę obecnie i nawzajem. Jaka tam u Was zima? Czy nie ma wilgoci w domu z powodu tych dodanych ścianek? Czy się przyzwyczaiłaś trochę spać przy hałasie ładowania węgli, czy nie żałujecie postanowienia pozostania w Aleksandrowie?
A ponieważ wszyscy inni tez mało piszą, musisz mi jeszcze co nieco donieść o Jankach, o dzieciakach i o Staśku. Czy on tez dotrzymuje sobie i nam danego słowa i składa coś, oszczędza i odsyła? Jeśli nie - to bardzo smutne i to jego wyrywanie się do Moskwy, które tylko tym usprawiedliwione być mogło - i to życie bez celu, bez jutra, bez pracy - poza użyciem dnia i chwili. Ufam przecież, że może tak źle nie jest. Piszę czasem do niego, ale to jak groch o ścianę. Wynalazłam mu nawet dom polski, na tej samej ulicy co on, i są tam uprzedzeni, i oczekują go - ciekawam też, czy pójdzie.
Tutaj - influenza, wilgoć, mgła i kaszel. Kaszel mam ja. Influenzę miała Dulębianka. Przynajmniej coś w tym guście, febryczno-kataralno-gorączkowo-matowym. Projekt mego wyjazdu do Monachium upadł z 24 przyczyn, z których - pierwsza - wystarcza. Sama teraz usługuję, gotuję, zmywam etc., bo nie mamy usługaczki. Jeśli się da, o Nauheim na kwiecień myślę, żeby się trochę znów restaurować.
Całuję Was najserdeczniej i stokrotnie.
MK

[dopisek na lewym marginesie pierwszej strony:]
Dulębianka bardzo Was pozdrawia.

[dopisek na lewym i górnym marginesie drugiej strony:]
Wpadłam w zatargi z Gebethnerami i Wolffami. „Gazeta Polska” chce dawać przedruk moich nowel, a oni nie chcą dać. Poczciwy Leszczyński pośredniczy - bardzom mu wdzięczna.

[dopisek na górnym marginesie trzeciej strony:]
Czy Ty znałaś, Zośka, Danysza Franc[uza] w Paryżu? Może u Duchińskiej?

[dopisek na lewym marginiesie trzeciej strony:]
Przed wyjazdem może się to i owo kwalifikować do odesłania Wam - z rzeczy. Czy można i jak? Przez Toruń?

[dopisek na górnym marginesie czwartej strony:]
A pisz no gęsto list, Zośka, żeby się dużo zmieściło!