Kochana Zosiu. przepraszam Cię, ale w pośpiechu, spojrzawszy tylko na nazwisko swoje, otwarłam list do Ciebie, który Ci tu posyłam. Wyjeżdżamy we czwartek do d[okto]ra Gluzińskiego do Lwowa. Pewno tam będę w sanatorium. Stan nie lepszy, ale gorszy coraz. Janek dawno nie pisał, Lorka też.
Dziękuję Ci za wiadomości, pisz: Lwów poste restante - adres doniosę. Ściskam Was najserdeczniej.
Bądźcie zdrowi i spokojni w nowym etapie swego życia!
M Konopnicka