Listy z Wiednia

Do Zofii Królikowskiej
Wiedeń, 2.10.1893
Rps BUW nr 1425

Droga Zośko!
Dopiero dziś wyniosłam się z tego czasowego pobytu do swego mieszkania, które jest dość miłe, trochę nadto pod niebem (5. piętro) i trochę poza miastem. Samo miasto Wiedeń opasują Ringi, aleje wysadzane drzewami, najcelniejszy punkt handlowy itd. Poza Ringami są przedmieścia, które do niedawna stanowiły osobne gminy, a od czasów Dunajewskiego włączone zostały do miasta. Poza przedmieściami zaś, jak tam Ring, pierścień, tak tu jest Gurtel, pas, pasek które przedmieścia opasuje szeroką ulicą, łączącą je jednym obwodem i biorącą od przedmieść nazwy w różnych punktach różne. Otóż pasek tu jest: Hernals Gurtel, czyli opasanie przedmieścia Hernals, i tu mieszkam w wielkim nowym domu, pod 1. numerem. Ale, droga Zośko, nie możecie tu adresować listów do mnie, bo nie chcę, aby wiedziano w kraju, że wyjechałam do Wiednia, dla łatwo zrozumiałych powodów (Edward [Kłokocki?] był srodze zaspany, kiedym go widziała), więc adresujcie: Me Wyczółkowska Josefstadterstrasse 52. II Stock. Pour Me K. I tak też mają mi wysłać kufer z Otwocka. Oni tam mieszkają na innym przedmieściu, ale niedaleko od linii obwodowej.
Jak tam zdrowie Twoje i Mimusia ? Posyłam do niego liścik razem z tym. Piszcie, piszcie jak najprędzej i jak najobszerniej. Podróż mnie srodze zmęczyła, choć krótka, ale przyszła po tylu nocach nieprzespanych. Ale prawda! Jadwiga Janka bardzo jest < ... > rozdrażniona, a może Cię ten liścik, aż u nich < ... >
< ... > najserdeczniej.
M.K.

Bolka pozdrawiam.
[dopisek na górnym marginesie:]
A dodaj na adresie Vienne Autriche.