Listy z Rzymu

Do Jana Konopnickiego
Rzym, 28.01.1907
Rps BUW nr 1425

Drogie dziecko,
dobre i to, żeście zdrowi. Wyobrażam ja sobie, w jakich tam żyjesz opałach, boć ci wszyscy, którzy w Tobie widzą świeżą i prawą siłę, biją jak w dym, żeby się o nią oprzeć i nią się pokrzepić. Ale to smutne, że nie możecie mieć nadziei jakiego takiego powodzenia, przy akcji wyborczej. Ten blok, jaki utworzyło Zjednoczenie, weźmie, rzecz prosta — górę. To jeszcze u nas nie najgorzej, bo się prze<.> jednak żywioły różnorodne zmieszały tylko mechanicznie, a każdy pozostał sobą i bądź co bądź da się uczuć w akcji politycznej jako pierwiastek indywidualny, występujący w imię własnej zasady. Ale reakcja bierze górę strasznie i gdzie indziej także. W Prusach prawie że klęska dla lewicy i zupełna przy wyborach porażka. A taka praca nad tym usilna rządu, że cesarz sam agituje, a ministrowie — choć to nie jest w zwyczaju, korzystają z prawa głosu i wotują za klerykałami. To jest wprost gorszące widowisko.
U nas tu trochę cieplej być zaczyna. Ale cały ten pobyt nie bardzo miłe robi na mnie wrażenie. Ta garść Polonii, jaka tu jest, rozerwana, rozrzucona, nie ma dwóch myśli wspólnych.
Był tu u mnie wczoraj Żuławski; okropnie rozmiłowany w Rzymie, dość miły człowieczyna. Był i Darowski , korespondent „K[uriera] Warsz[awskiego]”, ekspanek, < … > tylko o arystokacji, był wreszcie Rygier, rzeźbiarz, z prośbą o pozowanie do biustu, który chciał robić w marmurze. Odmówiłam. To jest takie marne homo, choć duży artysta, że nie mogłabym się przezwyciężyć, żeby go witać i żegnać podaniem ręki. Poza tym jest tu Cafe Greco, gdzie się Polacy schodzą, żeby czytać polskie gazety7.
Mój drogi Janku, bardzo będę rada, jeżeli się pośpieszysz i przyślesz mi trochę grosza. W liście pieniężnym, rublami — jak zwykle. [Ścis]kam Cię, drogie życie, < … > Twą całuję z serca.

M. K
[dopisek na górnym marginesie pierwszej strony:]
Ta kuchnia włoska bardzo licha, o ile musi być tania. Dulęb[ianka] znowu zapadła na anemię, objawia się to ciągłym bólem głowy. Pozdrawia Was szczerze.

[na lewym marginesie pierwszej strony dopisany adres:]
Roma, via Vittoria Colonna 18 II p.