Kochana Zośko!
Wczoraj przyszedł Twój list i rozerwał nieco Lorę. Ona sama napisze do Ciebie, ale ja ją wyprzedzam, aby Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie. Kiedy masz przyjechać? I ja, i Lora spodziewamy się Ciebie na 10 sierpnia. Zdaje mi się, że i sama miałaś zamiar przyjechać wtedy. Czy przyjeżdżasz i czy już z Aleksandrowa, tego nie wiem; ale chciałabym. Bo jeśli wypadme jechać za granicę to ja muszę kilka tygodni mocno popracować nie chodzi mi wcale o odpoczynek, ale o możność pracy, dla uiszczenia się ze zobowiązań. Przed załatwieniem najpilniejszych i dawno czekających zamówień trudno byłoby mi się wyruszyć. To tedy w rachubę biorąc, jak możesz, tak swoje sprawy pokieruj. Ogromnie się cieszę, żeś utyła.
[dopisek na górnym marginesie:]
Całuję Cię serdecznie, pozdrów wszystkich ode mnie.
M.K.
[dopisek na lewym marginesie:]
Całuję Cię serdecznie. Lory polepszenia są albo chwilowe, albo złudne, dziś gorączki 39 i 4, przez parę dni 38 i 4.