Droga Zośko,
wczoraj przyjechałam do Grazu. Wcale mnie tak nie zachwycił, jak się tego spodziewałam; miasto oryginalne, prawda, ale nadto hałaśliwe. W samym środku na skalistej wyniosłości stare mury i baszty po dawnym słowiańskim hradcu. Jest to jakby jądro miasta, z którego się rozwinął Graz współczesny. O mieszkania wcale tu nie łatwo. Stanęłam w hotelu, przyjechawszy, i dziś wyszukałam mieszkanko, złożone z pokoju o dwóch oknach i przedpokoiku; z usługą miesięcznie 17 guldenów, a meble więcej niż skromne. Tylko powietrze dobre, bo ulica szeroka i od miejskiego ruchu handlowego dosyć oddalona.
Drogę miałam męczącą, bo dalszą obrałam przez Węgry, z powodu, że tamtędy idzie kolej państwowa, która zniżyła taryfy swoich opłat dość znacznie. Trzecia klasa zresztą za granicą jest więcej niż niewygodna, ale widoki za to przepyszne. Jechałam na Pressburg; tam już całe pola pokryte winnicami, jak we Włoszech. Od Wiednia okolica górzysta, bardzo piękna. Jechałam przez Semmering: ta droga snem się wydaje tak z powodu prześlicznych widoków, jak i zadziwiających robót inżynierskich; mosty nad mostami, tunele nad tunelami; coś czarodziejskiego. Wierzchołki lasów w głębinie gdzieś widać, jakby wyrastały w przepaści, a pociąg coraz wyżej się wznosi ze skały na skałę, spiralną linią okrążając po kilkakroć dolinę. Zdaje się, że upał będzie tu trudny do wytrzymania; zanadto się posunęłam ku dołowi Europy. Świeże figi sprzedają tu na straganach, zupełnie jak na południu.
Chociaż „szczęśliwe narody nie mają historii”, pisz przecież, droga Zośko, do mnie prędko. Opowiedz mi, jakeście się tam urządzili, jak Ci się Dąbrowa podoba, jak Ci idzie Twoje gospodarstwo. Firanki owe odwiozłam do Krakowa; ale miałam z nimi dużo kłopotu, bo je w Szczakowej znów chcieli cłem obłożyć jako towar rosyjski. Ledwo mnie od tego wybawił Żebrowski, naczelnik stacji, do którego się odwołałam. Kwit z oddania ich pod nakazanym adresem przesłałam p[ani] Kazimierze [Królikowskiej].
Całuję Was oboje serdecznie i życząc Wam wszelkiego dobrego, czekam wkrótce listu.
M.K.
[dopisek na górnym marginesie pierwszej strony:]
Osterreich Styria Graz Klosterwiesestrasse N. 33. II Stock.