Listy z Bad Nauheim

Do Laury Pytlińskiej
Bad Nauheim, 13.05.1909
Rps BUW nr 1426

Drogie dziecko,
chwała Bogu, że jesteś zdrowa i cała! Ale dlaczego jesteś tak zapracowana, kiedy już od dawna nie czytam, żebyś w nowej jakiej sztuce występowała? Co prawda, to i te sztuki, jakie teraz grają, mało dla Ciebie odpowiednie. Chyba może przygotowywasz się na dalszy czas i na nowy repertuar, jak się przeniesiecie do dużej sali Filharmonii.
Ja nietęgo się czuję. Zwłaszcza wielki upadek funkcji serca, no i sił. Zdaje mi się, że mnie się niewiele należy na świecie. Byle jeszcze tę resztkę dożyć w jakim takim spokoju, w jakiej takiej pogodzie ducha. Tłumaczenia mosk[iewskie] muszą być fatalne!
Oni mają tak ordynarny język. Któż to tam tak oczarował mego Stacha? Tu przysłali mi przekład niemiecki Promet[eusza] i Syz[yfa] w jakimś literackim miesięczniku w Wiedniu. Też pasztet. Zobaczymy się pewno niedługo.
Ściskam Cię serdecznie.
MK

[dopisek na lewym marginesie:]
A o stypendium dla Michasia nic dotąd nie wiem.