Nareszcie, Zośko, zdecydowałaś się napisać, a raczej wydrukować list. No, dobrze! Bardzo to ładnie wygląda, ale ja proszę o listy niedrukowane! W takich, jaki nadesłałaś, jest coś urzędowego, coś biurowego, coś obcego. Prawda?
Przede wszystkim - dobrze, żeście zdrowi. A ja, myśląc, żeś może chora, wahałam się tu już od przedwczoraj, czy Ci donieść, ze Lorkę aresztowali, czy nie. Wyczytałam o tym w „Kurierze [Warszawskim]”. 27. aresztowano coś 30 osób z Uniwersytetu Ludowego2 i wykłady oraz czytania zawiesili. Wymieniono kilka kobiecych nazwisk: Sempołowska3, Morawskie4 i inne. A dopiero nazajutrz podano, ze aresztowali Lorkę5. Nie wiem tedy, czy to z tej samej sprawy i paczki - czy nie. Był wtedy aresztowany i Żeromski, ale go już puszczono6. Siedzą wszyscy w ratuszu. No, niby nie żadne wielkie nieszczęście, ze posiedzą parę dni. Ale to źle, ze Lorce, przy jej słabych płucach, trudno będzie wytrzymać w tym zaduchu ogólnej „sypialni”, a tak- ze łatwo się zaziębić. Pisałam do ciotki Świrskiej (mieszkała ostatnio u Lorki), żeby mi doniosła, co i jak. Dotąd odpowiedzi nie mam. Może i ją wzięli razem z Lorką. Wszystko to zemsta za bojkot rosyjskich szkół i uniwersytetu ultramoskiewskiego. Pozamykali polskie szkoły i personel przyczyniający się do wykładów dla ubogiej ludności - przyłapili. Pisałam tez i do Janka, żeby się przewiedział nieco o tej sprawie i doniósł mi. Stach tam naturalnie postara się o jakieś wygody dla Lorki. Bardzo mnie ta afera zmartwiła, choć wszyscy mówią, ze to nic.
Więc jak to? Zamyślacie wyjechać po Nowym Roku z Paryża? Czy jednak Warszawa może teraz zapewnić komukolwiek spokój? Gdybyście jednak wyjechać mieli naprawdę, a mieszkanie trzymać musieli do kwietnia, to porozumiejmy się tak, ze ja na kwartał ten wzięłabym Wasze mieszkanie, płacąc żądane quantum7. Jakże?
Bardzo serdecznie oboje Was ściskam. Dulębianka podziwia maszynę Waszą i załącza [na górnym marginesie pierwszej strony:] szczere pozdrowienia. Nie daj mi długo czekać na wiadomość, bo muszę wszystko skombinować.
[dopisek na górnym marginesie drugiej strony:]
Janek zdrów, zakopany w interesach z powodu Przedwojewa. Obie dziewczynki na pensji w Warszawie. Tylko Peciu-Meciu na wsi.
[dopisek na górnym marginesie czwartej strony:]
Jeszcze raz całuję Cię, Zośko. Coście dali za maszynę?