Listy z roku 1902

Do Zofii Królikowskiej
Florencja, 20.01.1902
Rps BUW nr 1425

Moja droga Zośko! Przez miesiąc cały, bo od 20 grudnia, nie miałam od Ciebie wiadomości. Wiesz, że to jednak jest bardzo z Twojej strony obojętnie, że na tyle moich listów, jakie wysyłam do Ciebie, pozwalasz mi się przez miesiąc cały niepokoić brakiem wszelkiej odpowiedzi na nie. Jeżeli jest wspólnym naszym interesem myśleć o doli nieszczęśliwej Bolka, to wspólnie też musimy wiedzieć, co się tam z nim dzieje. I nie wiem zgoła, jak Ty to możesz przenieść, gdy odbierasz list mój i czytasz w nim, ze się niepokoję o Twoje zdrowie, że chcę wiedzieć o wszystkim, co Ciebie dotyczy, jak Ty możesz spokojnie list taki położyć i nie odpisać na niego?
Rozumiem, że Cię pochłania bardzo to nienormalne życie, jakie z powodu ciągłych wyjazdów musisz pędzić; ale i Ty zrozumiej, że z dala będąc, upragnę każdego słowa wiadomości od Ciebie. Nie żądam długich listów; napisz co tydzień kartę otwartą, donoszącą mi o swoim zdrowiu i o stanie Bolka w krótkich wyrazach choćby, a to mnie uspokoi. To będzie także znakiem Twego serca dla mnie.
Bardzo, bardzo mi smutno, że się tak muszę dobijać o to, co powinno przychodzić samo przez się.
Moja Zośko, wiem, jaka jest gorycz w opisywaniu trosk swoich; ale i to wiem, że te troski, o których się nie mówi, nie są lżejszymi przez to.
Ściskam Cię serdecznie i posyłam Ci wiersz poetki włoskiej, p[ani] Jadwigi Salvi z Werony. Przysłała mi go tu, a ja pomieściłam oryginał w pismach włoskich, a przekład w galicyjskich.
Bądź mi zdrowa.
M K

[dopisek na lewym marginesie pierwszej strony:]
Dulębianka ściska Cię serdecznie. Zajęta rysowaniem mojego portretu dla „Tygodnika”.

[dopisek na górnym marginesie czwartej strony:]
W miastach włoskich tworzą się komitety „Pro Polonia” dla popierania sprawy protestu.
MK

[pod datą dopisany adres:]
Lungo il Mugnone 23.