Listy z roku 1895

Do Stanisława Konopnickiego
Abacja, grudzień 1895
Rps BUW nr 1424

Kochany Staśku!
Niech Ci nie będzie przykrym, że list poprzedni napisany był z goryczą, z powodu Twojej opieszałości w szukaniu pracy, a także Twojej nieuwagi na pomnożone Zosi zajęcia i wydatki z powodu siedzenia Twego u nich. Widzisz, Staśku, ja bym chciała Cię widzieć człowiekiem i także mnie to boli, kiedy trwonisz czas i od dnia do dnia odkłada[sz] zabranie się do pracy; bo myślę, że Ty nie kochasz pracy, że nie uczuwasz szlachetnej potrzeby niezależności, i że Ci wszystko jedno, jak tam życie schodzi, aby szło. Na Zosi trudy mało się tam w ogóle zważa. Nie pomnażaj choć Ty ich, moje dziecko. Oczekuję jak najrychlejszej wiadomości o Twoim wyjeździe z Aleksandrowa. Byłoby to dowodem zupełnego niedbalstwa, gdybyś czekał, aż Cię ich wyjazd na święta gwałtem dopiero wyruszy. Ty przed świętami powinieneś starania ukończyć.

[dopisek na górnym marginesie pierwszej strony:]
Z manifestu widzę, że i moją karę licho wzięło. Sprawę krajowego paszportu polecam Ci, droga Zośko.

[dopisek na lewym marginesie drugiej strony:]
Pamiętaj, Staśku, że ja boleję nad Twoją opieszałością.