Moja droga Zosieńko!
Nie mogę się dość naoburzać na to niewyrachowanie Twoje, moje drogie dziecko, żeby dla rubla miesięcznie narażać zdrowie i idące w parze z chorobą koszta większe daleko sobie sprowadzać. Jeżeli przy służącej lepiej wyglądasz, jesteś silniejsza, to widocznie, że szarpiesz siły nad posługami, do których nie masz zdrowia. Wszak Bolek tyle gorzkich rzeczy napisał niedawno Stachowi Lory z powodu obawy o Ciebie, a teraz miałby dla 12 rubli na rok pozwolić, żebyś traciła siły? Byłaby to niekonsekwencja nie do darowania. Choćbyś Ty chciała, boś Ty przywykła nie dbać o siebie, to on nie powinien zgodzić się nigdy na to. Nie tylko jest to rzeczą szkodliwą, ale wprost śmieszną. No, masz burę! A teraz całuję Cię naj, najserdeczniej i jeśli dbasz [na górnym marginesie:] choć trochę o bliskich sobie, to weź służącą od Nowego Roku.