Listy z roku 1889

Do Zofii Konopnickiej
Warszawa, 31.01.1889
Rps BUW nr 1425

Droga Zośko,
dziś list Twój odebrałam i dziś odpisuję. Lorka w dalszym ciągu zadowolona; piszczy tylko, że ma pokój razem z uczennicą. Zdaje się, że to nic złego tak bardzo; za to ma w swoim pokoju fortepian i może, bez uprzykrzania się komukolwiek, grać w wolnych chwilach. Janek w Warszawie. Posłałam mu pieniądze na drogę i przyjechał. Tu już mu tak urządziłam interes, że tegoż dnia miejsce miał gotowe. Pracować zacznie już od poniedziałku, w Fabryce Warszawskiej Akcyjnej machin i narzędzi rolniczych. Z rok przebędzie w fabryce w warsztatach, a potem pójdzie do biura na rysownika. Kierunek tam i nadzór ma dwóch inżynierów Polaków. Na miesiąc 25 rubli, na początek. Wcale nieźle, i trzeba to uważać za wypadek bardzo szczęśliwy. 
Urządza się tak, że mieszkać będzie sam tymczasowo. Naturalnie, że nie może być inaczej. Godziny fabryczne wstawania, obiadu, śniadania, kolacji ściśle oznaczone. O 6 przy robocie, o 12 obiad itd. Właśnie Bolek był tu wczoraj już późnym wieczorem i wiedział o jakimś pokoiku; miał go zatem wynająć dla Janka. Za mieszkanie będę zrazu, póki się Janek nie dorobi, płaciła. Ma także brać lekcje niemieckiego.
Był wczoraj też i Józio Wallner. Dostał już biedak dymisję. Chory na żołądek. Mizerny jak cień. Dziś po Janka przyszły panie ze Słodowca, więc tam pojechał od rana, mocno wzdychając, że znów będzie sobie musiał p[annę] Jadw[igę] przypomnieć. Mówił wczoraj Bolek, że nosi się z zamiarem, abyś mogła przyjechać na Wielkanoc . Podobno Janek i chłopcy układają sobie zjechać się wszyscy w Górze. Byłoby może nieźle, choć celu takich zjazdów nie widzę, oprócz przyjemności zobaczenia nią zupełnego Staśka potrzeba ze 200 rubli, stąd wszystko idzie w odwłokę. Posyłam mu książki niemieckie, żeby się uczył. Ma zamiar jechać do Rosji. Tadek zdrów.

Całuję Cię serdecznie. Bywaj zdrowa.

M.K.

[dopisek na lewym marginesie pierwszej strony:]
Pieniądze wyślij; nim dojdą, to i miesiąc upłynie chyba, a lepiej się nie spóźnić.

[dopisek na lewym marginesie drugiej strony:]
Książki nabędę i wyekspediuję pod opaską .